17 lip

KRZYŻ NA ŁOTRZE

Przysłowie: „Dawniej łotr na krzyżu, teraz krzyż na łotrze”, wiąże się z interesującą, chociaż niehistoryczną tradycją literacką. Głosi ona, iż Puszkin na widok portretu Mikołaja I napisał cięty epigram: O hospodi Iisusje Chrisie! Spas ty wora na krestie, No wot tiebie sjewodnia gorie, Spasi ty kriest na worie. Epigram ten przełożył jakoby Mickiewicz w postaci dwuwiersza: Pytasz się, co widziałem? Powiem ci, kumotrze, Dawniej był łotr na krzyżu, dzisiaj krzyż na łotrze. Ukazał się on drukiem w prasie powstańczej roku , mianowicie w przypisywanych M. Mochnackiemu Pamiętnikach woźnego cenzury nr . Czytamy tam o powodzi orderów, które posypały się w Królestwie Polskim po koronacji Mikołaja I w Warszawie. Ktoś z prowincji, po powrocie do domu zapytany o nowości, miał odpowiedzieć przytoczonym epigramem. Epigram tedy, z którym tradycja wiąże nazwiska Mickiewicza, Mochnackiego i Puszkina, ma istotnie aureolę legendy, z której wynika jedno: powstał on w czasach Mikołaja I, a więc w czasach, gdy poezja polska w Dziadach i Kordianie ośmieszała carskie ordery. Przysłowie zaś jest niewątpliwie jego popularnym pogłosem.

17 lip

KRZYCZEĆ JAK W BÓŻNICY

Pod hasłami „Krzyczeć ” i „Krzyk s ” NKPP „Bóżnica” i „Żyd g ” ma Adalberg kilka przysłów małomiasteczkowych: „Krzyczeć jak w bóżnicy”, „Krzyki jak w szkole żydowskiej”. Są to refleksy wrażeń odbieranych przy zbliżeniu się do synagogi, inaczej bóżnicą lub szkołą zwanej, u ludzi nie przyzwyczajonych do systemu modłów izraelskich. Efekty te znakomicie wyzyskała Maria Kuncewiczowa w opowiadaniu Może wszystko zgaśnie, ukazującym nabożeństwo w synagodze w Kazimierzu nad Wisłą, gdy punkt kulminacyjny ujęty jest tak oto: Rabin poniechał modlitwy. Sturamienny, stugłosy ział rozpaczą przed oblicze Pana. Wszyscy porwali się z ław i, stłoczeni nad otchłanią, szaleli. W świecie przysłów zachowały się równocześnie analogiczne reakcje wobec nabożeństwa katolickiego. Przysłowie mianowicie: „Jeden krzyczy, drugi wrzeszczy, trzeci trzeszczy” „Krzyczeć x ”, jest najwidoczniej refleksem dwuwiersza Krótkiej rozprawy Reja, z obrazka ukazującego odpust wiejski: Ksiądz w kościele wola, wrzeszczy, Na cmyntarzu beczka trzeszczy.

17 lip

Kruk, poczynając się starzeć, traci swą czerń

Zwrot ten ma swój odpowiednik wierzeniowy w przesądach i poglądach zarówno starożytnych, jak średniowiecznych, których pogłosy żyją do dzisiaj i mają swe echa literackie. Dosyć wskazać opis „matecznika” w Panu Tadeuszu, gdzie wśród stworzeń szukających schronienia w głębiach puszczy wymieniony jest również „Kruk, gdy już posiwieje” IV, w. . Najnowsi komentatorzy Mickiewicza nic na ten temat nie mówią lub ograniczają się do zdania: „o siwieniu kruków nic nie wiadomo”. Owszem, wiadomo, uczony bowiem zbieracz dziwów przyrodniczych u schyłku w. XVI, Konrad Gesner, odwołując się do rozmaitych powag średniowiecznych i późniejszych, wspomina, iż na Półwyspie Skandynawskim białe kruki widuje się nieraz, co przypisuje oddziaływaniu mrozów oraz rosy niebieskiej. „Kruk, poczynając się starzeć, traci swą czerń, gdy żywi się rosą niebieską, jak pisze Kasjodor a poucza psalm prorocki…” Coś z tego musiało dotrzeć na Litwę, trudno bowiem przypuścić, by rzeczony wiersz był pomysłem samego Mickiewicza.

17 lip

Wracając do wieku kruka

Sprawa ta wiąże się z sędziwą przeszłością i nazwiskiem bardzo czcigodnym. Oto w poemacie Rady Chirona, przypisywanym jednemu z najstarszych poetów greckich, Hezjodowi, jest próba określenia długości życia najrozmaitszych stworzeń, od człowieka po bajecznego feniksa. Wedle tej skali wrona żyje trzy razy dłużej od człowieka, jeleń cztery razy dłużej od wrony, kruk trzy razy dłużej od jelenia, feniks indyjski wreszcie dziewięć razy dłużej od kruka. Analogiczne wywody spotyka się częściej u późniejszych pisarzy greckich, za którymi powtarzają je ich rzymscy uczniowie. U nas zaś w związku z formułką grecką słusznie odwołano się do przysłowia u Adalberga „Płot ”: „Trzy lata płot, trzy płoty kot, trzy koty koń, trzy konie człek najlepszy wiek.” Z wierzeniem tym łączy się inne, którego wyrazem w świe- cie przysłów jest zwrot „Biały kruk”, dzisiaj stosowany m. in. w bibliotekarstwie, gdzie jest on terminem technicznym, oznaczającym cenne unikaty. Wywodzi się on od Juwenala i w starożytności dotyczył nie przedmiotów, lecz ludzi dziwaków, zwłaszcza weredy- ków, nie bojących się rżnąć prawdy w oczy, choćby z narażeniem własnej skóry.

17 lip

O STARYM KRUKU I O BIAŁYM KRUKU

Dzięki różnym okolicznościom kruk należy do ptaków często spotykanych w folklorze, w pieśniach i bajkach, w facecjach i przysłowiach. Spotyka się go tam od czasów najdawniejszych i na terytoriach bardzo rozległych. Tym tłumaczy się, że znajdziemy go również w Adalbergu, i to w miejscach nie zawsze oczekiwanych. Tak np. pod hasłem „Stary ” czytamy: „Stary jak kruk”, bez wyjaśnienia jednak, dlaczego kruk właśnie jest symbolem sędziwego wieku. By to zrozumieć, sięgnąć trzeba do wierzenia ludowego, zapisanego w Sandomierskiem: „Kruk żyje do stu lat, później ginie.” Że zaś wierzenie to ma zasięg rozleglejszy, dowodzi formułka zażeg- nująca złą wróżbę, pochodząca z okolic Biecza: „Żebyś przepadł, kruku stary”; pozwala ona przypuścić, iż przydawka „stary” związana jest na dobre z wyobrażeniem złowieszczego ptaka. Gdyby zaś chodziło o tę właśnie funkcję, z literatury naszej przytoczyć by można mnóstwo pogłosów wierzeniowych, by wskazać choćby tylko
na Dziady, wszystko jedno, część II czy III, na widmo złego pana czy Małą Improwizację Konrada; przytaczać by dalej można powiedzonka w rodzaju: „Coś ty, didu, kraczesz jak kruk”, z Ogniem i mieczem.

17 lip

KRUK

„Złe kruki, złe jaja”, czytamy w Adalbergu s. v. „Kruk S ”. Przysłowie nie jest rodzime, jak wskazuje jego odpowiednik łaciński: „Corvi mali malum ovum” Złego kruka złe jaje. Ale nie Rzym był jego ojczyzną, lecz Grecja wieku V p.n.e., w czasach rozkwitu sofistyki, a więc filozofii adwokackiej, uczącej przeróżnych wykrętów prawnych. O jednym z jej przedstawicieli zachowała się anegdota następująca. Studiował on filozofię u mistrza Koraksa Kruka, z którym umówił się, że zapłaci mu za naukę, gdy wygra pierwszy proces. Ponieważ jednak do procesu bynajmniej się nie kwapił, mistrz pozwał go przed sąd o nie wykonane zobowiązanie. Pozwany wówczas oświadczył, że nie zapłaci umówionej sumy, czy wygra, czy przegra. Jeśli wygra, od płacenia zwolni go wyrok; jeśli przegra, wolny będzie na zasadzie umowy. Zniecierpliwiony sporem sędzia umorzył sprawę, wygłaszając przysłowie o kruku i jego jaju. Sens więc przysłowia bliski jest naszym: „Jaki pan, taki kram” czy „Jaki ojciec, taki syn”.

17 lip

KRÓL Z NARODEM, NARÓD Z KRÓLEM

Pogłosów historii w naszym zasobie przysłów mamy tak mało, że każda pozycja z tej dziedziny przedstawia dla nas wartość niezwykłą. Dlatego też niespodzianką i dużą, i zaskakującą jest przysłowie „Król z narodem, naród z królem”, przez Adalberga podane bez słowa wyjaśnienia „Król ”, być bowiem może, iż sam nie wiedział, co to takiego, a równie dobrze przypuszczać wolno, że gdyby nawet wiedział, ze względów cenzuralnych wolał się z wiedzą swą nie zdradzać. Niezwykłość zaś omawianego przysłowia polega i na tym, że metrykę jego możemy ustalić co do dnia, i na tym, że wiąże się ono z jednym z przełomowych wydarzeń w dziejach Polski. Oto gdy w dniu maja w drodze zamachu stanu uchwalono konstytucję, która miała odrodzić naród i państwo, rewolucyjne to wydarzenie nabrało doniosłości dodatkowej dzięki temu, iż na czele reformatorów stanął sam król. Nie przewidując, jak będzie wyglądać późniejsza postawa polityczna ostatniego „pomazańca”, postępowa Warszawa oszalała z radości i dała temu wyraz w pięć dni po doniosłym akcie ustawodawczym, na św. Stanisława. Odbyła się ogromna manifestacja pod hasłem „Król z narodem, naród z królem”, które widniało na transparentach i napisach, następnego zaś dnia miasto urządziło ucztę ku czci króla, który osobiście wziął w niej udział. Pamiętny ten epizod odbił się, jak wiadomo, i uwiecznił w Panu Tadeuszu, od niego przecież rozpoczyna się koncert Jankiela XII, w. . Z przyjemnością więc można stwierdzić, że i tutaj przysłowie po swojemu dotrzymuje kroku arcydziełu poezji polskiej.

17 lip

Przyjmując, iż fraszka ta jest zapiską pamiętnikarską

Za czasów włoskich, dowiedzieć się z niej można dwu szczegółów. Pierwszy to warunki życia transalpinów, którzy mieszkali po trzech, dla oszczędności oczywiście, i sypiali na szerokich lożach małżeńskich, ściągając z siebie pierzynę, na dwie co najwyżej osoby obliczoną. Szczegół drugi to los ostatniego z trójki, poety, którego współlokatorzy opuścili, tak że został „samotrzeć”, co w danym wypadku znaczy, jak sam tekst dowodzi, nie „we trójkę”, lecz jeden z trójki, czy raczej jedyny. Co jednak z tym wszystkim wspólnego ma Sybilla i jej „pieśń”, której sens zrozumieli towarzysze zziębniętego poety i poczęli sypiać „po parze”? Punkt wyjścia stanowi tu wyraz „pieśń”, odpowiednik łacińskiego carmen, co przeważnie znaczyło nie utwór poetycki, lecz wypowiedź wróżebną, wyrocznię dawaną nieraz przez Sybille, delfic- ką czy kumejską. Wyrocznia ta w naszym wypadku głosi: „Źle trzem o jednej pierzynie.” A w ten sposób od razu przeskakujemy na grunt właściwy, na teren humanistycznej drwiny z uświęconych tradycją wyobrażeń. Przekonania bowiem, iż jedną pierzyną trudno się okryć trzem młodzieńcom, daremnie szukalibyśmy w zbiorach dostojnych Oracula Sybillina, starannie wydawanych przez uczonych humanistów.

17 lip

A najdzielniej biją króle, a najgęściej giną chłopy

Wypadek ostatni wiedzie nas z dziedziny folkloru w świat literatury, od przysłowia do pieśni. Mowa tu oczywiście o ślicznym liryku Konopnickiej A jak poszedł król na wojnę. Kierując się intuicją twórczą poetka w zdaniu: „A najdzielniej biją króle, a najgęściej giną chłopy”, bezwiednie nawiązała do znanego jej przysłowia, by wyrazić prawdę starą jak świat, ukazywaną równie dobrze w historii o Ilionie, jak w powieści Na Zachodzie bez zmian, prawdę o krzywdzie bezimiennej jednostki, miażdżonej przez ustrój polityczno-społeczny, poza którego obrębem, niestety, jednostka ta istnieć by nie mogła. W taki oto sposób poezja ludowa, wyrażająca się w przysłowiu, i poezja nieludowa podają sobie dłonie w zetknięciu z tragicznymi sprzecznościami, które tkwią w zagadkowych dziejach ludzkości.

17 lip

Czego królowie nabroją, to się na ludzi zwiezie

Dlaczego? Oto w Księdze przysłów polskich Samuela Adalberga , dziele, które paremiografowi słowackiemu nie było obce, czytamy pod hasłem „Król t ”, i to na miejscu pierwszym, podane za Modrzewskim-Bazylikiem: „Czego królowie nabroją, to się na ludzi zwiezie.” Wyraz ostatni znaczy wedle Słownika warszawskiego VIII „zwalić się, skrupić się, odbić się na kimś”, przy czym w takim znaczeniu jest on widocznie rzadkością, zacytowano go bowiem jedynie z tekstu Bazylika. A znakomity ten tłumacz Modrzewskiego tak właśnie wyraził cytat tego pisarza z Listów Horacego Ep. , , : „Delirant reges, plectuntur Achivi”, który w nowoczesnym przekładzie E. Jędrkiewicza brzmi: „Szaleją królowie, a trzeszczy skóra Greków”, choć właściwie druga część zdania powinna by tu brzmieć: „a cięgi biorą Grecy”. Powiedzenie genialnego poety, który miał tu na myśli początek Iliady, zatarg królów Agamemnona i Achillesa, okupiony przez ich poddanych, Achiwów, na nich bowiem zesłał mór rozgniewany Apollo, poszło w przysłowie i przysłowie to, rzecz dziwna, zdobyło ogromną popularność w Polsce. Może właśnie dlatego, iż aforyzm Horacego utrwalił zjawisko stare jak świat, stosunek między ludźmi sprawującymi władzę i między ich podwładnymi, ofiarami ustalonego systemu społecznego. Ludzie kategorii pierwszej, gdy nosili na głowach korony, zwani byli królami gdy nie sięgali wyżej czapek, panami. Stąd w dziele Adalberga pod dwoma hasłami „Król” i „Pan” spotyka się te same przysłowia. „Czego królowie nabroją, to się na ludzi zwiezie” lub „zwali” ma odpowiednik w „Panowie broją, a poddani pokutują” „Król t ” „Pan ? S”, „Kiej królowie na się wrzeszczą, to poddanym włose trzeszczą” i „Kiedy panowie za łeb chodzą, tedy u poddanych włosy trzeszczą” „Król g ” „Pan ”. To samo głoszą przysłowia, z których najprostsze brzmi: „Panowie wojują, a sług boli” „Pan lg ”, inne zaś uciekają się do takich czy innych zamienni w rodzaju: „Gdy się wadzą króle, drżą zgrzebne koszule” „Król g ” lub „Czego panowie nawarzą, tym się poddani poparzą” „Pan ”, albo wreszcie „Gdzie się panowie kłócą, tam się chłopi młócą” „Pan g S ”.