17 lip

KSIĘŻA OBORA GRUDŹ BOŻA ROLA

Pod hasłem „Ksiądz ” mamy u Adalberga zwrot: „Na księżą oborę pójść”, tj. umrzeć, i „Patrzeć na księżą oborę”, tj. być bliskim śmierci. Spokrewniony z tym jest zwrot „Ksiądz ”, NKPP „Sowan”: „Pódź, pódź na księżą grudź”, znaczący to samo co poprzedni. Pochodzenie tych zwrotów jest raczej późne, przez długie bowiem wieki zmarłych grzebano na cmentarzach przykościelnych, jak to jeszcze dzisiaj na Dolnym Śląsku obserwować można, z tą tylko różnicą, iż kolatorzy i księża mieli groby w podziemiach pod kościołem. Rozbudowa miast i względy sanitarne sprawiły, iż cmentarze śródmiejskie poczęto likwidować, szczątki zwłok i trumien przenosząc na cmentarze nowe na peryferiach. Tak np. postąpiono z cmentarzem przy kościele Św. Krzyża w Warszawie, niegdyś, do r. , sięgającym po ulicę Marszałkowską, czego śladem dotąd pozostała nazwa ul. Świętokrzyskiej. Po wsiach, gdzie z biegiem czasu poczęły również powstawać cmentarze na ustroniu, zakładano je na kawałku ziemi należącym do probostwa, oboranym przed ogrodzeniem go płotem lub rzadziej murem, stąd nazwa księżej obory czy księżej grudzi.

Dodaj komentarz